Półka na portfele i klucze z palety – część 1


Jeśli na widok palety ze zdrowego, jasnego drewna Twoje tętno się podnosi, a Twoje myśli zaczynają krążyć wokół tego, co można z niej zrobić, prawdopodobnie jesteś majsterkowiczem. Ja tak mam. Dobre drewno budzi we mnie emocje i myśli o projektach, do których można by je wykorzystać. Palety to ciekawe źródło drewna do projektów. Szczególnie drobne projekty domowe bardzo dobrze wykonuje się z drewna pozyskanego z palet. Postanowiłem wykorzystać  taką paletę do wykonania półki na portfele i klucze.

Projekt półki

Jak zwykle, na początek warto wiedzieć, co chcemy zrobić.

Półka ma służyć do przechowywania portfeli, dokumentów, kart rabatowych i innych drobnych przedmiotów, które chcemy mieć pod ręką. Chcę, żeby do każdego portfela i dokumentu był w miarę łatwy dostęp i żeby wszystko można było wyciągnąć bez przekładania innych dokumentów. Dlatego zaprojektowałem półkę, w której portfele będą stały pionowo, jak książki. Żeby utrzymać wszystko w porządku, każdy dokument będzie miał własną przegródkę. Przegródek będzie sześć.

Pod półką na portfele zostało trochę miejsca. Szkoda by je marnować. To będzie dobre miejsce na przechowywanie kluczy do domu, samochodu, piwnicy. Spróbuję zrobić konstrukcję, w której klucze wiszą podczepione siłą magnesów. To sprawi, że konstrukcja będzie bardziej elegancka. Ponieważ zwykle klucze powieszone obok siebie stanowią pewien bałagan, postanowiłem przedłużyć nieco jeden z końców półki, żeby nieco przesłonić nieład.

Projektowałem półkę z myślą o dyskretnej elegancji, żeby mogła się wpasować w wiele miejsc w domu. Osobiście jestem zagorzałym przeciwnikiem przechowywania dokumentów, portfeli i kluczy w przedpokoju. Metoda okradania mieszkań „na śpiocha” – kiedy złodzieje pozbawiają nas sporej części majątku praktycznie nie wchodząc do domu – daje jednak do myślenia. Dlatego też, planując przechowywanie portfeli i kluczy myślmy o miejscu głębiej w domu – kuchnia, salon, może sypialnia. I dlatego też półka na tego typu drobiazgi powinna być elementem choć trochę dekoracyjnym i dopasowującym się do stylu domu.

Pozyskanie drewna z palet

Wiemy już, co chcemy zrobić. Czas pozyskać drewno. Jak pisałem wcześniej, zamierzam wykonać półkę z drewna pozyskanego z palety. Do dzieła więc.

Na początku warto zdobyć paletę w miarę nową, ze zdrowego, jasnego drewna. Warto też obejrzeć paletę ze wszystkich stron. Zdarza się, że paleta od spodu pokazuje spore kawałki kory, co potrafi wyeliminować takie drewno z amatorskiego wykorzystania. Warto też zwrócić uwagę na to, czy paleta nie jest nasiąknięta wodą. Drewno narażone na działanie wody i promieni słonecznych nie traci szybko właściwości mechanicznych (dlatego składuje się je zwykle pod chmurką), jednak szybko traci własności estetyczne. Szare drewno trzeba po prostu zedrzeć, żeby dostać się do zdrowego, jasnego drewna.

Chcąc zrobić elegancki, ładny mebel, musimy pozyskać zdrowe, nie pokaleczone drewno, które nie nosiło śladów uszkodzeń, obicia i łączeń. Dlatego też, musimy zapomnieć o bocznych krawędziach i brzegach palety. Niestety wskutek normalnej eksploatacji palety, obijania jej o inne palety, w trakcie przesuwania wózkiem widłowym oraz w efekcie kontaktu palet brzegami z wilgocią, drewno na końcach będzie zwykle zniszczone. Nie pomaga tu również to, że w tym miejscu górne deski mocowane są grubymi, konstrukcyjnymi gwoździami. Ponieważ zależy mi na czystym drewnie, będę pomijał końcówki palet. Podobnie jak brzegi palet, pomijać będę drewno z łączenia ze środkowymi podporami. Gwoździe używane w tych miejscach zostawiają dziury, które bardzo trudno jest potem ukryć.

Czas przejść do czynów. Drewno proponuję wycinać piłą ręczną (płatnicą) o grubych zębach. Tniemy w poprzek desek obok wbitych gwoździ. Każdą deskę tniemy w czterech miejscach, uzyskując w ten sposób dwie połówki desek spomiędzy podpór palety.

Do naszego projektu potrzebuję trzech połówek desek o szerokości około 9 centymetrów. Warto wybrać deski o podobnej grubości (w jednej palecie deski potrafią mieć różnicę grubości ponad 50%). Kiedy już zaczniemy rozbierać paletę, warto rozebrać ją do końca. Będzie zajmowała mniej miejsca, a na pewno znajdzie się jakiś szybki projekt, w którym przyda się kawałek deseczki.

Czyszczenie drewna na półkę

Kiedy już wycięliśmy drewno z palet, musimy doprowadzić je do ładnego wyglądu. Drewno używane do produkcji palet jest zwykle w standardzie tartacznym, czyli ma powierzchnię taką, jak zostawia trak tnąc mokre drzewo. Na powierzchni desek pełno jest zadr, drzazg, dołków. To, co jest akceptowalne w transporcie, nie będzie sprawiało satysfakcji jako element mebla. Dlatego też, czeka nas nieco pracy nad powierzchnią naszych desek. Musimy je doprowadzić do gładkości i ładnego wyglądu.

Pierwsze co trzeba zrobić, to przymocować deskę do blatu stołu lub warsztatu. Można to zrobić za pomocą ścisku stolarskiego lub imadła. Ja wykorzystam imadło stolarskie wmontowane w mój stół. W ten sposób będę miał dostęp do całej powierzchni deski.

Najprostszy sposób uregulowania powierzchni desek to papier ścierny. Do początkowego, zgrubnego czyszczenia proponuję założyć papier o granulacji 40 (im wyższa granulacja, tym drobniejszy papier). Papier warto założyć na blok ścierny, który pozwoli na pracę dużą powierzchnią papieru z wygodnym uchwytem. Papierem pracujemy nad powierzchnią deski tak długo, aż nie znikną nierówności.

Jeśli posiadasz strug, zapewne zechcesz wypracować powierzchnię desek za pomocą tego właśnie narzędzia. Ostry strug we wprawnej ręce da bardzo dobre efekty znacznie szybciej niż papier ścierny.  Posiadacze szlifierek elektrycznych też pewnie będą chcieli już w tym miejscu ich użyć. I bardzo dobrze. Celem jest doprowadzenia drewna paletowego do ładnej, gładkiej powierzchni.

Planowanie elementów półki

Kiedy już uda nam się doprowadzić deski do gładkości, odkryjemy nagle zupełnie nową rzeczywistość. Okaże się, że deski mają bogatą strukturę. Odnajdziemy sęki (duże i małe), ślady gwoździ i inne uszkodzenia drewna. To jest moment, kiedy musimy przyjrzeć się deskom z obydwu stron. Warto zaznaczyć ołówkiem miejsca, których nie chcemy mieć w swoim meblu. Ja usunąłem wszystkie ślady gwoździ i duże sęki.

Kilka słów o sękach. Są to piękne i bardzo ozdobne elementy drewna. Potrafią tworzyć piękne wzory i bardzo ładnie urozmaicają teksturę drewna. Mają niestety kilka wad o których warto pamiętać. Przede wszystkim, jeśli będziemy przecinali deskę na sęku lub w bezpośredniej okolicy sęku – mamy niemal pewność, że sęk ten po prostu wypadnie. Jeśli duży sęk zostanie umieszczony w środku elementu, jest dość prawdopodobne, że z czasem poluzuje się on i wypdnie. Dodatkowo miejsce z sękiem jest mniej odporne na siły działające na drewno – jeśli oczekujemy od deski przenoszenia jakiś sił, miejsce z sękiem jest najsłabszym ogniwem. Nie pomaga również fakt, że okolice sęku często przez wiele lat potrafią wydzielać żywicę. Tak więc do naszego, drobnego projektu – unikajmy sęków.

Mój projekt zakładał, że półka będzie odstawała od ściany na 85mm. Ponieważ górna część półki będzie miała „plecy”, część desek musi mieć szerokość pomniejszoną o grubość pleców. Dla wygody założyłem, że wysokość przegródek to też będzie 85 mm. Stąd deski będą miały dwie szerokości – długa deska boczna i deska na plecy będą szerokości 85mm. Pozostałe deski będą miały szerokość mniejszą o grubość pleców.

Na deskach, na których zaznaczyłem fragmenty, które nie nadają się do użycia i zaplanowałem rozmieszczenie poszczególnych. Warto lekko opisywać ołówkiem deski, żeby potem łatwo było wykonywać cięcie. Podjąłem też decyzję, które deski posłużą jako elementy szersze, a z których wytnę wąskie części.

Wycinanie elementów półki

Kiedy już wiemy, jak chcemy ciąć nasze deski, czas na cięcie. Ja całość cięcia zrobię dwufunkcyjną  pilarką, pozwalającą zarówno na cięcie wzdłużne, jak i na cięcie ukosowe.

Pierwsze cięcia, jakie wykonujemy to cięcia wzdłużne, czyli równolegle do włókien drewna (wzdłuż długiej krawędzi deski). Ten kierunek cięcia jest znacznie bezpieczniejszy, jeśli jest wykonywany na dłuższych elementach – łatwiej kontrolować prowadzony materiał, kiedy przylega on dużą powierzchnią do przykładnicy pilarki.

Ustawiłem przykładnicę pilarki tak, żeby cięła deskę o szerokości 85mm. Taką szerokość mają mieć dwie deski. Przecinając deski wzdłuż, warto pamiętać o bezpieczeństwie. Prowadzimy deskę za pomocą dwóch popychaczy – jeden lekko dociska materiał w kierunku przykładnicy, drugim popychamy materiał do przodu. W ten sposób, jeśli zdarzy się coś złego i materiał nagle zacznie się dziwnie zachowywać, nasze ręce są ciągle kilkadziesiąt centymetrów od wirującego ostrza.

Pozostałe deski mają mieć szerokość pomniejszoną o grubość pleców. Mogłem oczywiście zmierzyć grubość pleców i przezbroić przykładnicę pilarki, jednak wybrałem znacznie prostsze rozwiązanie. Po prostu przyłożyłem deskę, z której zrobię plecy do przykładnicy i użyłem jej jako naturalnego dystansu. W ten sposób bez mierzenia i jakiejkolwiek matematyki uzyskałem bardzo wielką precyzję. Do dzisiaj nie wiem, jakiej szerokości są deski, które uciąłem. Wiem natomiast, że będą się licowały z całością po złożeniu całości.

 

Do cięcia poprzecznego (prostopadle do włókien) przezbroiłem pilarkę do pozycji ukośnicy. Łatwiej uzyskuje się w ten sposób dokładność cięcia. Elementy, które powinny mieć tę samą długość warto przecinać po prostu razem.

Jeśli chcemy uzyskać wiele elementów o tej samej długości, warto zastosować blok dystansujący. To jest po prostu kawałek drewna przymocowany do stołu pilarki, o który opieramy przecinany element. Dzięki temu kolejne elementy mają tę samą długość.

UWAGA: Jeśli używamy bloku dystansującego, nie możemy podnosić do góry kręcącego się ostrza pilarki. Po przecięciu elementu wyłączamy pilarkę i czekamy na zatrzymanie ostrza. Dopiero po pełnym zatrzymaniu podnosimy pilarkę do góry. Jeśli będziemy postępować inaczej, może się zdarzyć, że świeżo przecięty element wystrzeli w naszą stronę z zadziwiającą prędkością.

Ostatnim etapem cięcia jest zrobienie skośnych nacięć na górze półki. To też zrobiłem za pomocą pilarki ukosowej z blokiem dystansującym. Ponieważ tniemy tu bardzo drobne elementy, należy pracować w pełnym skupieniu. Nasze palce znajdują się bardzo blisko ostrza.

Szlifowanie elementów półki

Po zakończeniu cięcia warto przystąpić do finalnego szlifowania elementów. Tym razem zakładamy papier o wysokiej granulacji – 120 jest wystarczająco agresywnym papierem, żeby jeszcze zedrzeć ślady ołówka i zaokrąglić brzegi. Papierem zaokrągliłem wycięte skosy, likwidując wszelkie kanty. przy szlifowaniu warto zwrócić uwagę na powierzchnie, na których kończą się włókna (powierzchnie cięte w poprzek). To są powierzchnie, które dość dobrze chłoną wilgoć i narażone są na wystrzępienia. Dlatego te powierzchnie szlifujemy starannie, pozostawiając je tak gładkie, jak potrafimy.

Należy uważać, żeby nie załamywać ani nie zaokrąglać powierzchni, które będą przylegały do innych elementów. Takie zaokrąglenie zmniejsza powierzchnię klejenia i zostawia nienaturalne wgłębienia na łączeniach. Zaokrąglamy lub załamujemy tylko powierzchnie zewnętrzne.

Doszliśmy do połowy drogi. Z palety zrobiliśmy stosik elementów wyglądających dość przyzwoicie. W kolejnym odcinku skleimy całość, wykończymy i wyposażymy tak, żeby była funkcjonalną półką.

 

Kategoria posta: Porady