Szafka na narzędzia ogrodowe – część 1

Z majsterkowaniem jest trochę tak, jak z obserwowaniem sąsiada, który lada chwila wywinie orła na skórce od banana – bez względu na wiek daje nam to moc frajdy. Samodzielne budowanie mebli i drobne remonty także potrafią dostarczyć nam wielu emocji. A oprócz tego pozwalają stworzyć coś, czego inni będą mogli nam pozazdrościć. Bo raczej niemożliwe, aby kupili identyczną rzecz w sklepie.

Dzisiejszy projekt to dowód na to, że nawet tak typowy mebel, jak szafkę na narzędzia, możemy zbudować w bardzo oryginalny sposób. W naszym modelu drzwiczki będą otwierały się dzięki… prowadnicom do szuflad.

 Do wykonania szafki potrzebujemy zaledwie kilku podstawowych narzędzi. Są to:

  • piła tarczowa,
  • wiertarko-wkrętarka akumulatorowa,
  • kilka ścisków,
  • ściski do montowania korpusów.

Oprócz tego będziemy potrzebowali:

  • kilku formatek z klejonki sosnowej (ew. płyty osb lub innej płyty budowlanej),
  • gotowych drzwiczek, które kupimy w większości marketów budowlanych,
  • garści wkrętów do drewna,
  • kompletu prowadnic do szuflad (długość jest uzależniona od szerokości szafki),
  • formatki z płyty HDF na plecy szafki,
  • zawieszki do szafek kuchennych.

Pracę zaczynamy od przycięcia formatek. Najłatwiej będzie nam kupić gotowy materiał w sklepie – przy użyciu piły tarczowej docinamy dwa boki szafki, wieniec (górny i dolny, czyli górę i dół szafki). W moim projekcie mają one wymiary: boki – 600mmx180mmx18mm, wieńce – 410mmx165mmx18mm. Dodatkowo potrzebujemy dwóch elementów o szerokości wieńca i wysokości nie większej, niż prowadnice. Jeśli mamy czas i ochotę, a także nie przeraża nas dodatkowa praca, klejonkę możemy zrobić sami. W moim warsztacie pozostało sporo odpadów – długich i cienkich listew po jednym z wcześniejszych projektów. Po przygotowaniu ich, użyłem ścisków do drewna oraz wodoodpornego kleju i przygotowałem samodzielnie potrzebne elementy.

Kiedy mamy już przycięte elementy szafki, ustawiamy je na płaskiej powierzchni. W naszym projekcie skręcimy szafkę za pomocą konfirmantów – to śruby, jakie można spotkać w zestawach mebli kupowanych w paczkach. Konfirmanty dostaniecie także w każdym markecie budowlanym i sklepach żelaznych. Bardzo dużą pomocą podczas montażu będą specjalne ściski kątowe – do kupienia po kilka złotych za sztukę. Umieszczamy w nich elementy konstrukcji, następnie skręcamy, dzięki czemu otrzymujemy idealnie równe kąty proste, a sama szafka – po sklejeniu – nie stanie się wdzięcznym trapezem.

Szafka jest stosunkowo łatwym projektem, więc w zupełności wystarczy nam do jej zmontowania akumulatorówka. Ja użyłem dodatkowo małej i lekkiej wiertarki bezudarowej, żeby zbyt często nie zmieniać wiertła na końcówkę do wkręcania, itd.  Jeśli używamy konfirmatów, użyjmy specjalnego wiertła. Jeśli postanowimy wykorzystać zwykłe wkręty do drewna, otwory możemy nieco pogłębić, aby schować łebki wkrętów. Aby elementy szafki podczas montażu nie uciekły, użyłem dodatkowo ścisku szybkozaciskowego. Tego rodzaju ścisk jest bardzo wygodnym rozwiązaniem, w szczególności do pracy jedną ręką, podczas gdy drugiej używamy do przytrzymywania elementów. Specjalny mechanizm blokuje szczęki ścisku. Zamiast pokrętła z gwintowanym prętem, ścisk regulujemy uchwytem podobnym do tych, jakie znajdziemy w pistoletach do mas uszczelniających.

KONIEC CZĘŚĆ PIERWSZEJ.

Kategoria posta: Porady