Zrób To Sam – Wymiana klocków hamulcowych przed zimą

Spośród wszystkich umiejętności, jakie posiada przeciętny majsterkowicz, bardzo przydatna jest ta, która pozwala wykonywać samodzielnie proste czynności serwisowe przy aucie. Nie chodzi tutaj nawet o to, aby zaoszczędzić parę groszy (czego mogliście się spodziewać po Panu Fleksie – poznaniaku przez zasiedzenie), ale o to, by zdobyć nowego skilla i poznać budowę auta.

Wymiana klocków hamulcowych jest, wbrew pozorom, czynnością dość prostą. O ile oczywiście posiadamy podstawową wiedzę na temat mechaniki, odrobinę wolnego miejsca i kilka prostych narzędzi. Ci z Was, którzy nie czują się w tym temacie zbyt pewni, bezwzględnie powinni korzystać z usług mechanika. Mamy tu w końcu do czynienia z układem hamulcowym, którego sprawność jest gwarancją bezpiecznego podróżowania. Mój “pierwszy raz” miał miejsce wiele lat temu – byłem wówczas szczęśliwym studentem i posiadaczem uroczego Opla Astry. To było moje pierwsze auto, które pomimo słusznego wieku dzielnie spisywało się przez kilka lat. Postanowiłem spróbować, kupiłem odpowiednie części, a także książkę z cyklu “Sam naprawiam” (w tamtych czasach nie było aż tak wielu tutoriali na YT) i zabrałem się do pracy. Nie było to tak skomplikowane, jak mogło mi się na początku wydawać. Od tamtego czasu staram się tego typu prace wykonywać sam – dotychczas, z bardzo dobrym skutkiem ;-)

Wróćmy jednak do naszych klocków. W sesji zdjęciowej wzięła udział Skoda Fabia I, z benzynowym silnikiem. Rozwiązania u poszczególnych producentów różnią się między sobą, więc zawsze pamiętajcie o tym, żeby przed rozpoczęciem pracy poszukać podstawowych informacji o konkretnych czynnościach w Waszym modelu.

Auto ustawiamy na płaskiej powierzchni. Pozostawiamy na luzie, nie zaciągamy hamulca ręcznego. Przed podniesieniem samochodu, zdejmujemy kołpaki i luzujemy śruby.

 

Kolejną czynnością jest podniesienie auta. Podnośnik wsuwamy pod podwozie i upewniamy się, że jego stopka znajduje się w odpowiednim miejscu. Przy średniej wielkości samochodu i nieprawidłowym umieszczeniu podnośnika możemy od razu umawiać się do blacharza na remont progów ;-)

Poluzowane śruby koła odkręcamy i ściągamy obręcz.

Powinniśmy zobaczyć tarczę wraz z zaciskiem hamulcowym. Tutaj zaczynają się największe różnice, w niektórych autach wystarczy wybić specjalne kołki, a następnie wysunąć zużyte klocki. W Skodzie należało odkręcić zacisk:

Śruby zacisku ukryte są najczęściej w tulejach z gumy bądź tworzywa sztucznego i zaślepione korkami. Po wymianie klocków koniecznie powinniśmy pamiętać o ponownym “zakorkowaniu”, ponieważ chronią one śruby przed brudem, deszczem, etc.

 Zacisk w skodzie jest mocowany dwiema śrubami o rozmiarze torx 35. Do demontażu najlepiej wykorzystać grzechotkę z odpowiednią nasadką.

 

Do zacisku podłączony jest przewód hamulcowy – bardzo ważne, abyśmy na czas wymiany klocków odwiesili lub odłożyli zacisk w taki sposób, aby nie uszkodzić przewodu. Mechanicy podwieszają go zazwyczaj na kawałku grubego drutu, np. na sprężynie zawieszenia.

Sama wymiana klocków to banalna sprawa – wyciągamy stare okładziny i zastępujemy je nowymi. Ponieważ są najczęściej mocno zużyte, tłoczek zacisku jest mocno wysunięty, przez co dla nowych klocków jest zbyt mało miejsca. Ponieważ tłoczek nie zawsze da się cofnąć ręcznie, polecam kupienie, albo wypożyczenie specjalnego przyrządu do wciskania tłoczków.

Przed montażem całości (który wykonujemy w odwrotnej kolejności) warto oczyścić szczotką drucianą elementy zacisku. I jeszcze jedna, ważna uwaga – pamiętajmy, aby przed wymianą sprawdzić stan tarcz hamulcowych. Jeśli tarcza będzie posiadała zbyt duży rant, albo sama będzie zbyt cienka, po krótkim czasie będziemy musieli powtórzyć naprawę. Dużo lepiej zrobić to przy okazji jednego rozkręcania auta.

Po dokręceniu zacisku, pamiętamy o wspomnianych już korkach:

Na piastę zakładamy koło i dokręcamy śruby. Po opuszczeniu auta dokręcamy je kluczem dynamometrycznych, z momentem – zazwyczaj – 110Nm.

Cała operacja naprawdę jest dość prosta i niezbyt czasochłonna. Jeśli znasz już budowę swojego auta, wymiana jednej strony nie powinna zająć więcej, niż 15-30 minut.

Tak przygotowany układ hamulcowy będzie służył nam w nadchodzących zimowych miesiącach, a my będziemy mieli pewność, że prace serwisowe zostały wykonane z należytą starannością.

Kolejne projekty “Zrób To Sam” już wkrótce na Sprytnym Blogu i blogu PanFleks.

 

 

Kategoria posta: Porady

  • http://warsztat-domowy.pl/ Andrzej Boczek

    Nigdy nie myślałem, że to aż takie proste.
    Może więc po prostu przy okazji wymiany opon, warto od razu wymienić i klocki?

  • http://admech.pl Admech

    Bardzo fajny poradnik. Na pewno wielu osobą się przyda.