Zrób to sam – zabudowa z płyt kartonowo-gipsowych (część 2)

W zeszłym tygodniu rozpoczęliśmy projekt zabudowy z płyt kartonowo-gipsowych. Teraz czas na finał! Pamiętajcie każdy z Was może zrobić taką zabudowę we własnym domu, wystarczą niezbędne narzędzia i trochę cennych informacji.

W moim projekcie półki z płyty G-K będą wbudowane pomiędzy dwie ścianki. Ponieważ półki mają tę cechę, że trudno mocować je do powietrza, z profilu UD30 przygotowałem rodzaj ramy. Po odmierzeniu odpowiedniej długości przyciąłem dwie z trzech ścianek profilu. Następnie zagiąłem je na zakładkę, a połączenia wzmocniłem nitami. Abo konstrukcja mojej „kratownicy” nie była zbyt wiotka, dodałem jeszcze kilka fragmentów profila.

Nasze ramki mocujemy do ściany za pomocą kołków na szybki montaż. Ważne, aby przed finalnym montażem wypoziomować wszystkie elementy.

Czas na kilka słów dotyczących budowania stelaża na płytę. Ja zazwyczaj robię to tak, że wykorzystuję jeden rodzaj profila. Powstają z niego mocowania pionowych elementów, które mocuję najczęściej do sufitu i podłogi. Środek wypełniam odpowiednio przyciętymi odcinkami i wszystko razem mocuję specjalnymi śrubkami, albo nitami. Dzięki temu konstrukcja uzyskuje odpowiednią sztywność. Sprawą drugoplanową jest brak możliwości demontażu profili łączonych na nity. Wychodzę jednak z założenie, że ewentualne zmiany pojedynczych profili nie będą wchodziły w grę, a przy wyburzeniu całej ścianki nie ma większego znaczenia, czy połączenie będzie łatwo, czy trudno demontowalne.

Zamontowane „kratownice” okładamy kawałkami płyty G-K. Tutaj także pamiętamy, że na grubość półki składa się profil oraz podwójna grubość płyty. Należy pamiętać o tym już na etapie mierzenie i projektowania ścianki.

Cięcie płyty GK to bardzo prosta czynność. Po zmierzeniu odpowiedniego odcinka, przykładamy długą i prostą listwę. Może to być poziomica, bądź profil. Nacinamy ostrym nożem wierzchnią warstwę tektury, następnie unosimy płytę i lekko naciskamy. W miejscy nacięcia płyta powinna równo się przełamać.

Wycięte kawałki płyty przykręcamy do stelaża wkrętami. W sklepach jest kilka rodzajów takich wkrętów. Różnią się gęstością gwintu. Te do metalowych stelaży mają drobniejszy gwint, a ich końcówki mogą być w formie małego ostrza, które pozwala wkręcać je bez uprzedniego nawiercania. Do wkręcania ich używamy końcówki typu PH.

Wykończenie naszej ścianki będzie poległo na dodaniu aluminiowych profili kątowych, zaszpachlowaniu otworów po wkrętach, a następnie zagruntowaniu i pomalowaniu na wybrany kolor.

Wykonywanie tzw. suchej zabudowy to wbrew pozorom bardzo prosta czynność. Aby uniknąć przerw w pracy, przed jej rozpoczęciem przygotuj koniecznie: zwijaną miarę, wiertarko-wkrętarkę akumulatorową, poziomicę, ołówek i ostry nóż. Przydatnym gadżetem jest zdzierak do fazowania płyt, dostępny w większości sklepów budowlanych za około 5-15 złotych.

Kategoria posta: Porady